Zakochałam się w Ewelinie!

Dziś szybki post z komórki, więc mało treści, a więcej zdjęć. To jest miłość od pierwszego wejrzenia (wejrzenie nastąpiło w Rossmanie). Same popatrzcie,  jak tu się nie zakochać?







mini drobinki




w słońcu
 Eveline Cosmetics, mini MAX: nie jest to piasek o szorstkiej fakturze, drobinki są malutkie i paznokcie są gładkie. Pędzelek ma tradycyjny, dość cienki i miękki (ja wolę te grubsze, płaskie), ale pomalowałam bez większych problemów. Buteleczka nieduża, 5ml, co mnie wcale nie martwi, bo rzadko kiedy udaje mi się lakier skończyć. Wysycha dość szybko, ale bez szału. Nie wiem jeszcze jak długo utrzyma się w dobrym stanie na paznokciach, na razie noszę drugi dzień i nic się nie dzieje.
Podoba się Wam?


9 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś bardzo podobny kolorek i uwielbiałam go. Może ciut jaśniejszy był. Ja jeszcze nie spotkałam Eveline w Rosskach:(

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam lakiery eveline, ale wszystkie mam standardowe, błyszczące i gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że Wam też się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny mini lakier - ładnie wygląda na pazurkach, choć w buteleczce taki niepozorny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki cudowny!
    Zapisuję i będę szukać :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger