Włosowe zakupy i prezenty z Indii

Pojawiło się u mnie kilka fajnych nowości, z których się bardzo cieszę i z tej radości postanowiłam się Wam pochwalić :)


1. Promocja w The Body Shop




O bananowej odżywce czytałam już kilka razy, m.in. u Anwen i u Aliny, ale jakoś nie po drodze mi było do TBS-u. Dzisiaj przechodząc obok ich wystawy zauważyłam przecenę, a w promocji dostałam jeszcze szampon z tej serii gratis! Czyli mam 2 pełnowymiarowe produkty za 25zł!

Miła pani namawiała mnie jeszcze na kilka innych produktów, wzięłam więc próbki kremu SPF30 z wit. C oraz serum redukującego pory z olejkiem herbacianym. 



2. Wizyta w Super Pharm


Do tego sklepu nie powinnam w ogóle wchodzić! Nigdy chyba jeszcze nie wyszłam z pustymi rękami :) Tym razem wzięłam moją ulubioną żółtą odżywkę z Fructisa oraz chwalony zestaw z Seboradinu z żeńszeniem do suchych i zniszczonych włosów.



3. Prezent prosto z Indii



Odwiedziła nas koleżanka z Indii, która pamiętała jak bez opamiętania kupowałam w Chennai produkty Biotique :))) (klik, klik). Przywiozła mi więc proteinowy szampon pobudzający wzrost z algami (Bio Kelp) oraz nawilżający krem z szafranem do twarzy i ciała (Bio Saffron Dew). 



Tak przy okazji, żeby pokazać Wam różnicę w cenach między Polską a Indiami (indyjska sklepowa cena jest wydrukowana na kartoniku):

szampon Bio Kelp 99INR czyli 5zł - w polskim sklepie internetowym 30zł
krem z szafranem 199INR czyli 10zł - w polskim sklepie internetowym 60zł

Niezła przebitka, prawda? Dokładnie x6!!!

~~~

A jak tam u Was ostatnio z zakupami? Jest ban, czy można poszaleć? 


30 komentarzy:

  1. Co do cen. Dolicz jednak też koszty transportu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszty kosztami, ale cena x 6 to jednak jest przegięcie :)

      Usuń
    2. Jasne - cło, podatki, transport, wszystko rozumiem, ale i tak uważam, że 6x to trochę za dużo

      Usuń
  2. Fajne promo w TBS. Może też się przejdę, chyba że oferta obowiązywała tylko w Twoim punkcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć, ale kupowałam w weekend i sprzedawczyni mówiła, że już im się zapasy kończą, bo takie jest zainteresowanie

      Usuń
    2. aha, to coś czuję że u mnie już nie ma ;)

      Usuń
  3. Różnica cenowa zwala z nóg :/
    Fajne zakupy i prezenty, miłego zużywania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczy z The Body Shop <3
    Muszą cudownie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniały prezent, a ta przebitka cenowa aż dobija :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zwłaszcza, że to jest cena już ze sklepu indyjskiego, czyli hurtowo byłoby jeszcze taniej.

      Usuń
  6. wspaniałe prezenty <3 co do odzywki bananowej- ma cudwonyyyy zapach. TBS zmieniło chyba szatę graficzną (?) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a propos szaty graficznej nie wiem, mam ją pierwszy raz (odżywkę :))

      Usuń
  7. Ta odżywka Garniera to mój faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja póki co mam ban, ale już niedługo się kończy. Co do przebicia cen to juz kiedyś o tym czytałam(nie wiem, czy nie u Ciebie też ;) dlatego zapamiętałam, jak ogromne ono jest i wciąż uwazam, że pomimo tego, ze sprowadzane sa te kosmetyki z daleka to jednak cena w Polsce mogłaby być mniejsza..
    Koleżanki z Indii zazdroszczę :D
    A na odżywkę bananową to ja od dawna mam ochotę! Szczęściara.

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne zakupy. ban się kończy za 5 dni- razem z przyjściem wypłaty :P

    OdpowiedzUsuń
  10. o, muszę wypróbować w końcu oleo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te prezenty wygładają bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę się obawiam tych protein w szamponie, ale zobaczymy - może nie bedzie źle

      Usuń
  12. też uwielbiam tą odżywkę garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale przebitka... masakra;/ Tyle dobrodziejstw, zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że udane zakupy.

    pozdrawiam i zapraszam do udziału w moim rozdaniu:

    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/2013/09/rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że dość daleko mam do TBS, bo chciałabym wypróbować tą odżywkę :)
    Poczekam na Twoją recenzję i wtedy będę wiedziała czy kupić czy nie o :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam znać, ale jeszcze musi swoje odczekać w kolejce :)

      Usuń
  16. mam tą bananową odżywkę. na początku niebyt się z nią polubiłam, ale teraz jest już ok :) wspaniale pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna cena za produkty z TBS :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Ci co sprzedają w Polsce nie dość że muszą poopłacać koszty przesyłki do Polski itp. To jeszcze muszą zarobić 100% na każdym produkcje :) Za półdarmo to sprzedawać nie będą aaa no i koszty utrzymania firmy też się liczą dlatego ceny idą wysoko w górę dla jak najlepszego zarobku :) tak to już jest a to czy za dużo czy nie to kwestia indywidualna. Jednak ja bym tyle nie dała :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger