Moja kolekcja półproduktów cz. 2 - szafka

Dziś w drugiej część opowieści o moich półproduktach przedstawię Wam te nie wymagające przechowywania w chłodnej temperaturze. Mieszkają sobie w pudełku w szafie i wyglądają tak:



Co ciekawego tutaj mamy? Baza do maseczek typu peel-off to świetny produkt, możemy do niej domieszać co tylko chcemy, ja używam do tego ekstraktu z soku z truskawki, z soku z młodego jęczmienia lub witamin all-in-one. Zapraszam do tego posta, w którym każdy z tych składników jest szerzej opisany. Dzięki takiej bazie możemy sobie stworzyć maseczkę o dowolnych właściwościach. 


Drugim bardzo fajnym produktem jest bromelaina, czyli ekstrakt z ananasa. Jest to enzym, który zastosowany w maseczkach działa peelingująco, łagodząco, przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie. Można dosypać jej do mleczka lub żelu do mycia twarzy i mamy własnej roboty peeling enzymatyczny. A jeśli do tego dosypiemy jeszcze trochę korundu lub peelingu z nasion bzu - nasz kosmetyk nabierze dodatkowych, ścierających właściwości. 



Witamina B3, witamina E oraz A+E może być stosowana w kremach i innych produktach do pielęgnacji twarzy (np. tonik) ale również na włosy (wit. B3 - inaczej niacyna lub wit. PP wpływa na ukrwienie skóry i kondycję włosów). Znana wszystkim włosomaniaczkom L-cysteina u mnie się nie sprawdziła - ani na włosach, ani na paznokciach. 



Moje ulubione nawilżacze - czyli aloes zatężony, mleczan sodu, gliceryna d-panthenol i potrójny kwas hialuronowy można stosować na wiele sposobów, np. wzbogacać nimi gotowe produkty do twarzy, ciała, włosów, można stosować je jako dodatek do domowych masek na twarz i włosy lub np. do nawilżających mgiełek. Olejek mandarynkowy oprócz tego, że pięknie pachnie, ma jeszcze przeciwtrądzikowe właściwości. I obowiązkowo w półproduktowych zbiorach muszą znaleźć się eco-konserwanty, które przedłużają przydatność do użycia do ok. 6 m-cy.  

Dzięki temu przeglądowi moich buteleczek i słoiczków przypomniałam sobie o niektórych produktach. A ponieważ już kończą mi się własne kremy to mam nowe pomysły na ich następców. Spodziewajcie się więc relacji z mojej prywatnej fabryki kosmetycznej już niedługo!



Kosmetyki pochodzą ze sklepów:

http://www.biochemiaurody.com
apteka


Pozdrowienia!



9 komentarzy:

  1. jaka bogata kolekcja tych wszystkich półproduktów i tych z dzisiejszej notki i tych poprzednich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam tego sporo ale nie lubię z nich korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dużo tego. Ja nie mam żadnego półproduktu, nie licząc imbiru. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chcę robić zakupów półproduktowych, bo na pewno nakupiłabym tego sporo, a później nie wiedziała jak zużyć. Ale bardzo mnie ciekawi jak piszesz co doczego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam tego jeszcze więcej.. :) ale gdy się skończy już tyle tego nie zgromadzę.. znalazłam swoje idealne półprodukty i tylko w nie będę inwestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ja też jestem już mądrzejsza i nie nakupiłabym tego aż tyle :))) tylko te podstawowe.

      Usuń
  6. Fajne są półprodukty:). Ja szczególnie lubię zamawiać olejki. Ostatnio szczególnie jestem zadowolona z mleczka migdałowego!

    OdpowiedzUsuń
  7. No no pokaźna kolekcja się uzbierała :) Ja to praktycznie nie mam nic z półproduktów :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger