Szybka recenzja kremu Tołpa Dermo Face Sebio na noc

Jakiś czas temu blogerski światek został zalany recenzjami kosmetyków firmy Tołpa. Wiele dziewczyn otrzymało duże paczki, a w nich całe linie kosmetyczne do testowania. Muszę przyznać, że ten sposób reklamy zadziałał na mnie, bo zainteresowałam się linią Sebio przeznaczoną do cery tłustej. A że właśnie potrzebowałam kremu na noc - wybrałam właśnie ten:




W tej recenzji nie będę opisywać co obiecuje producent, ani jak wygląda opakowanie i kartonik, bo o tym się już wszystkie naczytałyśmy.

KWC 3,71 / 5

strona producenta

już niedługo denko (40ml)

Miałam nadzieję, że kwas salicylowy obecny w tym kremiku przyczyni się do oczyszczenia porów i pozbędę się lub chociaż zredukuję zaskórniki, których mam dużą ilość. Krem regularnie stosowałam na noc przez troszkę ponad miesiąc i jak widzicie zaliczy już denko niedługo.

tubka aluminiowa gniecie się pod koniec zużycia

Co zauważyłam od razu? Budziłam się bez tłustej warstwy na twarzy! To dla mnie duży sukces - moja tłusta cera niestety produkuje w nocy takie ilości sebum, że budzę się z błyszczącą, tłustą warstwą. Po tym kremie sucho, bez przetłuszczenia, ale i bez przesuszenia - cera fajna, nawilżona. Jest więc pierwszy plus. I jedyny, niestety....

Żadnego wpływu na zaskórniki, nic, zero - jakie były, takie są, tworzą się nowe - chociaż nie za wiele, nic się nie redukuje, nic nie znika. Krem nie działa tak jak miał działać. Czuję się trochę zawiedziona i mam mieszane uczucia - bo nie chciałabym tego kremu tak definitywnie skreślać: ma fajny skład, jest lekki, przyjemnie się go stosuje (ja polubiłam jego zapach), nie przesusza. Myślę, że nada się dla dziewczyn z cerą mieszaną, niezbyt mocno zanieczyszczoną. Do tłustej - nic z tego, a przynajmniej jeśli założymy, że on i tylko on wyleczy nam cerę. Dobrym pomysłem byłoby stosowanie tego kremu jako wspomagacza jakiejś mocniejszej kuracji, np. co drugi dzień na zmianę z silniejszym kremem z kwasami.


beżowy kolor

Krem w żaden sposób nie wpłynął na przebarwienia, ale na to za bardzo nie liczyłam, bo wiem, że do moich plam potrzeba mocniejszego kalibru.

Cena ok. 30zł za tubkę 40ml, z dostępnością nie ma problemu: drogerie, apteki, sklepy internetowe


Mam nadzieję, że taką skrótową recenzją Wam pomogłam, celem było skupienie się na działaniu i moich wrażeniach, żebyście mogły ocenić czy ten kosmetyk nada się dla Was czy nie.

Pozdrowienia!


13 komentarzy:

  1. Kremik nie dla mnie bo ja sucharek. A co do Tołpy... mam tak, że ich kosmetyki albo uwielbiam albo nienawidzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój pierwszy ich kosmetyk, no chyba, ze policzę też micel BeBeauty z Biedronki :)

      Usuń
  2. Ciekawy ten krem, nie miałam go jeszcze:) A ja właśnie lubię czytać takie krótkie,zwięzłe recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, cieszę się. Chyba na takie krótsze recenzje się przerzucę, bo u innych też mi się nie chce czytać tasiemców...

      Usuń
  3. Nie skusiłabym się na niego.
    Nie mam mocno zanieczyszczonej cery, a na noc wystarczy mi zwyczajny krem nawilżający.
    Za dnia oczekuję matu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście dla Ciebie mógłby się okazać za mocny

      Usuń
  4. Nie kupowałam nigdy kosmetyków tej marki ale są one dostępne w Rossmnnach z tego co wiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widziałam je w Rossmannach i w Superpharmach też są

      Usuń
  5. Jeżeli chodzi o krem do cery tłustej to ja już znalazłam swój ideał - Natura Siberica - i nie zamienię go na nic innego, a na pewno już nie na ten krem Tołpy, który przy okazji jest od mojego ideału droższy..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który, który? Daj znać koniecznie, bo ja każdego kosmetyku do cery tłustej jestem bardzo ciekawa!

      Usuń
  6. Czytałam o nim niedawno, ale recenzja była pod innym kątem. Gdyby oczyścił porządnie cerę, to bym zdecydowała się na jego kupno. I mimo, że budzenie się z nie tłustą buzią kusi, to jednak ja jestem fanką dogłębnego i trwałego oczysczenia i kremów z większym spektrum działania, silniejszych. Tak więc się nie skusze. A swoją drogą mnie zaskórników(przynajmniej 1/3 tego, co kiedyś miałam) pozbawił Effaclar Duo z La Roche Posay, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam kiedyś Duo i dobrze wspominam, planuję do niego powrót za jakiś czas

      Usuń
  7. No nie wiem.. może kiedyś się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger