Odżywki do paznokci - porównanie

Trochę mnie tu nie było... ale przez te ostatnie dni wakacji złapałam lenia, a i wyjazd służbowy na kilka dni do Gdańska się trafił, więc nie było czasu siedzieć w necie. Pamiętacie jeszcze, że zachęcałam Was do zrobienia własnej odżywki proteinowej do paznokcie? Sama ukręciłam sobie takie dwie:

Odżywka z keratyną - TUTAJ





Odżywka z l-cysteiną - TUTAJ



Kupiłam też keratynowe rybki z firmy GAL (KWC)


Dziś chciałam pokrótce przedstawić wady i zalety tych odżywek.

1. Odżywka z keratyną:
Najsłabsza z tej trójki - dość szybko dała efekt mocniejszych, twardszych paznokci i na tym koniec. Nie działała nic a nic na skórki, czasem nawet miałam wrażenie, że je wysusza. Od razu po jej skończeniu paznokcie wróciły do swojego stanu: miękkie i rozdwajające się.

2. Odżywka z l-cysteiną:
Lepsza niż poprzedniczka - znów paznokcie szybko zrobiły się twardsze, a skórki nawilżone i nie odstawały - to chyba zasługa dodatku oleju arganowego. Ponadto zauważyłam wygładzenie płytki paznokcia, spłyciły się podłużne rowki na paznokciu. Niestety ta odżywka posiada dużą wadę - nawet piękny zapach balsamu Palmer's nie zdołał zamaskować smrodku l-cysteiny... Wieczorem wcierając odżywkę w paznokcie czułam zapaszek zgniłego jaja, który na paznokciu potrafił utrzymać się do rana. Powiecie: kto normalny wącha swoje paznokcie? ale jednak - wiedząc, że śmierdzą przeszkadzało mi to.

3. Odżywka keratynowa GAL, czyli popularne rybki:
Najciekawsze jest to, że w swoim składzie nie mają keratyny :) No cóż - muszę uczciwie przyznać, że jest to najlepsza z testowanych odżywek. Paznokcie po niej mam twarde, wygładzone i skórki zmiękczone. Ładnie rosną i nie rozdwajają się. Do brwi stosuję sporadycznie - przejeżdżając po nich natłuszczonym palcem, do rzęs jeszcze nie próbowałam, więc tu żadnych efektów nie odnotowałam. Minusem jest opakowanie rybki - po ukręceniu ogonka zawartość wystarcza mi na 3 aplikacje, więc otwarta rybka leży na szafce, trochę ją brudząc. Mam w planach wycisnąć kilkanaście rybek do małej buteleczki z kroplomierzem i tak nakładać.

Rybki GAL wygrały, ale nie zapominajmy, że odżywka DIY ma swoje plusy:

- jej skład możemy dowolnie modyfikować: dodać ulubiony olej, jako bazę wykorzystać bogaty balsam do ciała, dodać składnik nawilżający np. pantenol czy kwas hialuronowy,

- jest tania: posiadając balsam, oleje, proteiny do włosów - nie ponosimy właściwie żadnych kosztów, wystarczy je pomieszać,

- w zależności od potrzeb możemy przygotować dowolną ilość: np. małą porcję na podróż, większą do stosowania na co dzień.



A Wy jakie macie sposoby na piękne i mocne paznokcie? Dajcie znać, z chęcią spróbuję!

16 komentarzy:

  1. Nie miałam tych odżywek. W tej chwili mam porcelanową z Marizy i spisuje się całkiem przyzwoicie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie stosuje te rybki, tyle że wycisnęłam je do buteleczki oczyszczonej po lakierze i wieczorkiem smaruję paznokcie jak mnie się przypomni:) Ładnie skórki pielęgnuję, a i płytka w lepszym stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję użyć buteleczki, bez niej ciężko używać rybek...

      Usuń
  3. te rybki kiedys planowalam uzywac na rzesy ale nigdzie ich kupic nie moglam ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach ten Gal i jego kapsułki:P Ile razy zaglądałam na doz.pl to były niedostępne, ale dziś są!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że keratynowe rybki nie zawierają keratyny.. Ach, te chwyty marketingowe.

    Nie stosuję żadnych odżywek na paznokcie. Odkąd regularnie olejuję skalp i myję włosy delikatnym szamponem ich skład się bardzo poprawił. W końcu pod względem chemicznym paznokcie nie różnią się od włosów tak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię po naolejowaniu włosów resztki oleju wetrzeć w dłonie!

      Usuń
  6. Ja właśnie od kilku dni testuję domową odżywkę do paznokci - oliwa z oliwek + witaminy. Zobaczymy jak się sprawdzi ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by dodać jeszcze kilka kropli olejku rycynowego, tak jak pisze Panna Pedantka poniżej, powinien bardzo pozytywnie wpłynać na paznokcie.

      Usuń
  7. Trochę eksperymentuję, jednak teraz włączyłam do pielęgnacji olej rycynowy. Wcieram go przynajmniej raz dziennie. Do tego oleju mam sentyment - był moim pierwszym krokiem w naturalną pielęgnację. Paznokcie po miesiącu stosowania przestały się rozdwajać. Więc teraz do niego powróciłam i liczę na podobne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam taki plan, że jak zużyję wszystkie rybki, to zrobię swój odpowiednik tego preparatu, oczywiście z olejkiem rycynowym.

      Usuń
  8. Musze nadrobić braki w tej szarej strefie. Nie mam jeszcze produktu do pielęgnacji paznokci a przydało by się:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger