Powrót z gorącego Mediolanu

Z ulgą wróciliśmy do chłodnej Warszawy! Mediolan jest piękny, ale oczywiście gorący i cztery dni spędzone tam dały mi w kość! Ponieważ wybraliśmy hotel z płatnym wifi (celowo - chcieliśmy się trochę odciąć) to dziś dopiero zabieram się za odpisywanie na Wasze komentarze pod ostatnim postem o filtrach i wrzucam trochę zdjęć:

1. Katedra Duomo St Maria - gotycka, marmurowa, druga co do wielkości na świecie, piękna:



2. Spacer po dachu Duomo, wejście schodami (można też wjechać windą):

3. Zakupy w wersji exclusive, czyli Galeria Wiktora Emmanuela II :

4. Różne różności
 - odwiedziliśmy kilka muzeów (Pinakoteka Brera, Muzeum Leonarda da Vinci, teatralne przy alla Scala, muzeum sztuki Poldi Pezolli) - trzeba było jakoś przetrwać najgorętsze godziny
- w sklepie firmowym Ferrari jest nawet czerwony chodzik dla dzieci
- zwiedzając słynną operę Teatro della Scala załapaliśmy się na kawałek próby baletu
- zaliczyliśmy szaleństwo wyprzedaży - tłumy (w większości) kobiet i dziewczyn okupowały sklepy - oczekiwanie w kolejce do przebieralni to minimum 20min.

5. Kawa, lody i pizza - dla nas kwintesencja Włoch:

- byliśmy w House of Magnum: lód oblewany jest wybraną czekoladą, posypywany wybraną posypką i dekorowany wedle życzenia
- zabiegani Włosi wpadają na espresso w porze lunchu, szybko piją przy barze i lecą dalej
- turystów bardzo łatwo odróżnić po wyglądzie - jednak mieszkanie w stolicy mody zobowiązuje i zarówno panie i panowie noszą się bardzo elegancko, ale nie nudno - starsze panie w kolorowych sukienkach czy np. we fioletowych szpilkach to wcale nie jakiś niecodzienny widok.
- najpopularniejsza fryzura to messy bun - co nie dziwi przy włoskich upałach
- kosmetyki sprzedają głównie w aptekach, jest znacznie drożej niż u nas np. LRP Effaclar K lub Duo kosztował 19EUR (u nas ok. 40-50zł)

Cieszę się, że jestem już w domu mimo pracy i cieszę się, że jest w miarę chłodno :)


11 komentarzy:

  1. ależ cudnie :) no cóż.. na własne oczy widzieć takie widoki, to dopiero rewelacja ;) pojechałabym..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ wspaniale! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zobaczyć Włochy...

    OdpowiedzUsuń
  3. ale cudownie.. wycieczka musiała być fajnym przeżyciem ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pizza wygląda wyśmienicie :)
    Zazdroszczę wyjazdu. Ja w tym roku niestety pozostaję w domu...

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniałe i kuszące zdjęcia ...pięknie tam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała wycieczka! Też w tym roku mieliśmy wyruszyć na 2 tygodnie objazdówki po Włoszech ze znajomymi, ale niestety nie wyjdzie- kupują mieszkanie i całe fundusze pójdą w remont :(. Dlatego tym bardziej zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale wspaniałe zdjęcia :). Może i mi się uda tam kiedyś polecieć ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Kawa, lody i pizza - pyszne!
    A w rayanie można upolować naprawdę dobre promocje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger