Piękne paznokcie dzięki włosowym półproduktom - czyli proteiny inaczej

Chyba każda z nas wie, jak ważne dla włosów są proteiny:  mają zdolność wnikania w drobne uszkodzenia włókna włosa na zasadzie tymczasowego cementu, który utrzymuje się do czasu następnego mycia, dzięki temu włosy stają się nawilżone i wygładzone. Obok nawilżaczy i emolientów stanowią podstawę włosowej pielęgnacji - znalezienie optymalnego stosunku tych 3 składników pozwoli cieszyć się pięknymi, zdrowymi włosami. Ale wiele z nas zdążyło już poznać efekt przeproteinowania włosów: przesadzenie z ilością protein kończy się szorstkimi, wyschniętymi końcówkami, włosy robią się sztywne i matowe. 



Jeśli Wasze włosy nie lubią zbyt dużych ilości protein, a w szafce macie słoiczki z keratyną, l-cysteiną lub elastyną, zakupione w celach "włosowych", to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w prosty sposób wykorzystać je do wzmocnienia.... paznokci!

Proteiny, czyli białka to podstawowy składnik wszystkich żywych organizmów. Białka proste to duże cząsteczki, zbudowane z pojedynczych, połączonych ze sobą w łańcuchy „ogniw” zwanych aminokwasami. W kosmetyce zastosowanie znalazły głównie białka, które są naturalnymi składnikami skóry jak kolagen, elastyna i keratyna. Proces hydrolizy, czyli rozkładu pozwala uzyskać mniejsze cząsteczki białek o lepszym stopniu przyswajalności przez skórę i włosy. W zależności od stopnia hydrolizy, białka różnią się między sobą właściwościami nawilżającymi i stopniem zatrzymywania wody oraz zdolnościami tworzenia trwałego filmu ochronnego na skórze i włosach. 

OK, a jak to się ma do paznokci?

Elastyna  jest białkiem występującym wspólnie z kolagenem w tkance łącznej. Hydrolizaty elastyny dodane do odżywek do paznokci ochraniają paznokieć przed negatywnym oddziaływaniem detergentów i powodują zmniejszenie łamliwości paznokci, poprawiają elastyczność płytki paznokciowej.

Keratyna jest białkiem włóknistym naskórka i jego produktów takich jak włosy i paznokcie. Wzmacnia i regeneruje strukturę uszkodzonych włosów i paznokci, przywracając im połysk oraz zdrowy wygląd. Utrzymuje właściwy poziom nawilżenia. W lakierach i odżywkach do paznokci - regeneruje strukturę uszkodzonej płytki i powoduje jej utwardzenie i wzmocnienie, zapobiega łamaniu się paznokci i ich rozdwajaniu. Szczególnie polecana jest do paznokci żółtych z przebarwieniami, zniszczonych, cienkich o skłonnościach do pękania. Ma ogromne podobieństwo, w swoim składzie chemicznym, do protein występujących w skórze i włosach.

Cysteina w formie wolnej zasady znajduje zastosowanie szczególnie w produktach do pielęgnacji włosów i paznokci. Jest jednym z dwudziestu podstawowych aminokwasów, należy do grupy aminokwasów endogennych (syntetyzowanych przez człowieka). Cysteina w kosmetykach posiada działanie regenerujące, ze względu na małą masę cząsteczkową  jest łatwo wchłaniana, odżywia, regeneruje i wzmacnia włosy, przywraca im połysk i zdrowy wygląd, likwiduje stany zapalne skóry, działa nawilżająco.

Jak w najprostszy sposób zrobić odżywkę do paznokci z proteinami? W tym calu wykorzystujemy włosowe zapasy, np. ja kupiłam sobie hydrolizowaną keratynę, która jednak niezbyt sprawdza się na moich włosach. Do odżywki potrzebujemy: 

- kremu do rąk, ulubionego balsamu do ciała, kremu do twarzy - to będzie baza naszej odżywki. Dobrze, aby jej konsystencja nie była zbyt rzadka. Ja użyłam ujędrniającego balsamu Palmer's, uwielbiam jego zapach oraz skład (masło kakaowe, masło shea),
- proteiny, które posiadamy - u mnie był to hydrolizat keratyny z ZSK
- dodatki - mogą to być np. witaminy all-in-one lub ulubiony olej, ja wzięłam wit. E


Do 10ml pudełeczka z Rossmanna wycisnęłam balsam, zrobiłam w nim wgłębienie i dodałam 3 krople keratyny, wymieszałam. Wg informacji na stronie ZSK zawartość keratyny w kosmetykach nie powinna przekraczać 5%


Następnie przekłułam witaminkę wykałaczką i wycisnęłam jej zawartość do balsamu, dokładnie wymieszałam.


I już - odżywka do paznokci gotowa! Używam jej 2 tygodnie i zauważam poprawę - paznokcie stają się przede wszystkim mocniejsze, twardsze. Czasem posmaruję też wierzch dłoni i wtedy skóra dłoni jest jak wyprasowana żelazkiem: gładka i napięta, naprawdę świetny efekt! To pewnie w dużej mierze zasługa ujędrniającego balsamu Palmer's, dlatego jako bazę do naszej odżywki dobrze jest wykorzystać bogaty kosmetyk, np. odżywczy krem, żeby i skóra dłoni skorzystała przy okazji

Jak skończę już całą porcję tego kremiku to zamierzam wypróbować wersję z l-cysteiną, którą kupiłam na początku mojej włosowej przygody. Dodam też kilka kropli oleju arganowego, żeby całość była bardziej odżywcza dla skórek.

Myślę, że nawet dla dziewczyn, które nie lubią samodzielnego robienia kosmetyków i mieszania, taka odżywka to ciekawa propozycja i sposób na wykorzystanie zakupionych półproduktów.

A Wy co sądzicie?


źródła:

27 komentarzy:

  1. Dziękuję za porady! Super wiedzieć!

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł.
    Jak będę miała więcej czasu na pewno zastosuję się do Twoich rad!
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super pomysł! zastanawiałam się właśnie jak zużyć keratynę bo mam a włosy tak średnio lubią...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już właśnie nad czymś kremowym do paznokci pracuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja za to paznokcie smaruję olejkiem BDFM, bo ma podobny skład do osławionego serum Regenerum a wychodzi taniej :P olejek BDFM 12zł (w promo 10zł) za 250ml a Regenerum ok. 17-20zł za 5ml...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie kończę oliwkę HIPP, ale po niej kupię olejek BDFM.
      I jak efekty?

      Usuń
  6. Tylko ja lupie w tubkach :( pomysł fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez tak robię :))
    a mocznik dodaję do kremu do pięt

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post, można dużo się z niego dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuuurrcze no, świetny sposó na wykorzystanie kolagenu i elastyny, których moje włosy nie lbuią, a które stoją w lodówce niepotrzebnie. Szkoda jedynie, że moje paznokcie są zdrowe :D Eh, pletę głupoty, no ale to byłoby idealne rozwiązanie- mogłabym zużyć ten przeklęty kolagen i elastynę, dosypać trochę witamin i byłoby z głowy. Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolagen i elastyna będą też świetne na skórę dłoni - więc możesz sobie krem do rąk wzbogacić!

      Usuń
  10. ale super wymyśliłaś :) Bardzo przydatna notka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super sprawa.
    Zrobiłam. :D
    Jako bazę dałam krem bebeauty (niedostępny już w biedronce).
    Dodałam 5 kropli keratyny, witaminę E i 3 krople olejku rycynowego.
    Zobaczymy, jak się sprawdzi :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietny pomysl z olejkiem rycynowym, chyba go tez wykorzystam nastepnym razem :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger