Ciekawostka: henna gloss na moich włosach

Całkiem przypadkiem trafiłam kiedyś na ciekawą stronę o hennie: http://polehenny.wordpress.com
Wyczytałam tam o fajnym sposobie użycia henny, a mianowicie o henna gloss. Cóż to takiego? To koloryzująca odżywka powstała przez wymieszanie maski lub odżywki z henną. Przepisów jest wiele – można używać gotowych masek drogeryjnych, można też wykorzystać domowe, naturalne sposoby. 

Stosunek henny do odżywki to:
1:3 – dla mocniejszego efektu koloryzującego
1:4 – dla słabszego efektu koloryzującego

Cały wpis o glossach możecie przeczytać tutaj.


A jak to wyszło u mnie?

Postanowiłam użyć maski Gloria, którą dostałam już kilka tygodni temu, ale wciąż stała nieotwarta. Do miseczki wsypałam:
2 łyżki henny Khadi kolor orzechowy brąz
4 łyżki maski Gloria
2 łyżki maski Biovax do włosów wypadających (dołożyłam Biovaxa, bo znam jego działanie i wiem, że służy moim włosom).
Całość wymieszałam i ponieważ wyszło dość gęste to dołożyłam jeszcze jedną łyżkę Glorii. Tak to wyglądało:


Włosy umyłam szamponem z czarną rzepą z Malwy, żeby je doczyścić i na odciśnięte w koszulkę nałożyłam dokładnie całą zieloną maskę. Trzymałam pod czepkiem trochę ponad godzinę (w tym czasie zrobiłam peeling i maskę glinkowo – spirulinową, wyglądałam więc jak rasowy Shrek :) ). Zmyłam letnią wodą, wtarłam trochę oleju jojoba w końcówki, włosy wyschły naturalnie i takie oto mam rezultaty:


Kolor jest delikatnie przyciemniony i wyrównany, jaśniejsze końce nie odcinają się już od reszty włosów. Szkoda, że odrostu nie chwyciło -->

Taki gloss wymywa się z włosów szybciej niż tradycyjne hennowanie, zobaczymy jak długo to potrwa u mnie.

Pojawiło się też delikatne spuszenie, zwłaszcza zniszczonych końcówek.




Plusy:
- odżywione włosy bez hennowego przesuszenia
- włosy czerpią składniki odżywcze i z henny, i z maski
- łatwe nakładanie, właściwie jak zwykła maska
- jeśli ktoś nie lubi zapachu henny - taka maska mniej śmierdzi :)
- można „spróbować” henny – dobry sposób na pierwsze użycie
- można w ten sposób wykorzystać resztki henny pozostałe po normalnym farbowaniu, albo pozbyć się maski, której za bardzo nie lubimy solo
- dobry sposób na ożywienie koloru pomiędzy farbowaniami henną.

Ponieważ mi jeszcze resztka henny została (ok. kopiastej łyżki) to na pewno jednego glossa sobie jeszcze zrobię. A jak Wam się podoba taki sposób?



20 komentarzy:

  1. mnie niestety henna Khadi uczula :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten sam problem co koleżanka wyżej :/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tym razem po Khadi mam problem ze skalpem... a też planowałam wymieszać z maską ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszłam jeszcze o tym, żeby henna kogoś uczuliła...

      Usuń
  4. efekt bardzo delikatny i ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam odwyk od henny... znudziły mi się takie ciemne włosy i rozjaśniam je (naturalnie).

    Chciałabym dostać gdzieś cassie i wciąż je farbować bo są wtedy taaakie grube i mocne :)

    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Twoim sklepie indyjskim nie mają? Jeśli nie to pozostaje internet

      Usuń
  6. Raczej nie spróbuje bo nie chcę szybszego wymywania się henny... już i tak za szybko się to dzieje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wykorzystać to jako sposób na poprawienie koloru pomiędzy normalnym hennowaniem

      Usuń
  7. Pierwszy raz czytam o tym sposobie, ale jest na prawdę ciekawy.
    Nienawidzę hennowego przesuszu, więc możliwe, że się kiedyś na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie z ciekawości się skusiłam i żeby przesuszu nie mieć też

      Usuń
  8. nie próbowałam ale skoro nie chwyciło odrostów to chyba się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przez chwilę myślałam, że to będzie mój sposób na hennę, ale właśnie przez widoczne odrosty - nic z tego

      Usuń
  9. Ten sposób jest fajny :) ja pozwoliłam sobie co prawda trochę go zmodyfikować, ale na włosach siostry, z kasją, pewnie zrobię tak jak to było napisane na Polu Henny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy sposób :). Ja jeszcze nigdy nie farbowałam henną ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Na mnie Cassia dobrze działa solo- masek trochę mi szkoda na takie mieszanki. Aczkolwiek jakbym farbowała, to chyba bym tak własnie ożywiała kolor.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sposób bardzo ciekawy. Będzie też idealny do osób, które w ogóle nie chcą zmieniać koloru, a chcą wzbogacić maskę do włosów (mam na myśli hennę bezbarwną) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dobrze, że przypomniałaś ten post, o wcześniej jakoś go przegapiłam, moje włosy uwielbiają hennę i teraz wiem jak zużyję zalegające mi pudełko henny bezbarwnej, nie będzie chodziło o kolor, a o działanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, włosy skorzystają i z odżywki/maski i z henny!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger