Wspólnie biegamy - za co płacimy?

Jak wiecie startuję amatorsko w różnych zawodach biegowych. Jakichś super wyników nie mam, robię to dla siebie, żeby się ruszać, żeby nie siedzieć non stop przed komputerem i nie hodować cellulitu, żeby mieć satysfakcję, że dałam radę. Poza tym jak już się na jakiś bieg zapiszę i zapłacę to głupio przybiec na końcu, więc to motywuje mnie do ćwiczeń i bycia w formie. No właśnie - za udział w biegu się płaci. Organizatorzy pozyskują różnych sponsorów, ale oczywiście muszą pokryć też wiele kosztów, tj. przygotowanie trasy (oznaczenie, barierki, itp), napoje, a czasem i posiłki, przygotowanie zestawów startowych, zorganizowanie szatni, przebieralni, toalet itp. itd. Takie wpisowe to zazwyczaj kwota od 30 - do 75zł. Co za to dostajemy?





Najczęściej koszulkę, numer startowy z czipem do mierzenia czasu i medal po biegu. Koszulki uszyte są z
nowoczesnych, oddychających materiałów (nie trafiła mi się jeszcze bawełniana), oczywiście mają logo biegu i często reklamy / logo sponsorów. Numer startowy najczęściej jest nadawany w momencie zapisywania się do danego biegu, po opłaceniu wpisowego. Jest wydrukowany na twardej, plastikowo-papierowj kartce, od spodu pod zabezpieczającą gąbeczką znajduje się mały czip, który odmierza nasz czas od przekroczenia startu do mety. Medale nakładane na mecie, na kolorowej wstążce, są miłą pamiątką i większość biegaczy je kolekcjonuje.


Do zestawów startowych sponsorzy dorzucają różne miłe niespodzianki. Na przykład w zestawie Nike She Runs The Night znalazłam kanapkę Wasa z czekoladą, super jako energetyczny posiłek po biegu, oraz pełnowymiarowy żel pod prysznic Luksja Care pro Enrich (bieg się jeszcze nie odbył, został przełożony na 30 czerwca). Poniżej przykład zawartości zestawu na bieg Samsung Irena Women's Run, który odbędzie się w Warszawie 23.06, dystans: 5km.


W dużej torbie oznaczonej moim numerem startowym (w tej torbie oddaje się rzeczy do szatni) dostajemy:
- koszulkę biegową: wreszcie jakiś inny kolor niż biała, nie ma też żadnych reklam na plecach - bardzo mi się podoba
- numer startowy do przypięcia przed startem agrafkami (w zestawie) do koszulki,
- książeczkę z informacjami o biegu: jest plan trasy, zaznaczone są miejsca tj. szatnie czy toalety
- trochę ulotek, w tym kupon rabatowy 15% do sklepu Nike ForPro
- opakowanie wafli błonnikowych Sonko
- odświeżające wkładki do butów
- spray Pronto do czyszczenia sprzętów elektronicznych (tu się zdziwiłam!)
- książeczka reklamowa Vichy z próbkami, a w niej:

Do tego wrzucono jeszcze luzem próbkę LRP Anthelios XL 50+, który akurat z nich wszystkich interesuje mnie najbardziej. Antheliosa znam i używałam nie raz, ale tego z efektem "Dry touch" jeszcze nie miałam i ciekawa jestem jak się będzie spisywał na mojej przetłuszczającej się skórze.

Szkoda, że główny sponsor biegu - Samsung - nie dodał żadnego gadżetu :)))


To na tyle, pora iść pobiegać, 23-ci coraz bliżej!


15 komentarzy:

  1. Dodatki i tak fajne. Mój 8 letni chrześniak brał w tym roku udział w zawodach i otrzymał w prezencie za bieg Płyn do higieny intymnej. Biedak zapytał mnie : Ciocia a to do czego ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo dobrze ,zę mówisz ,że bieg przełożony na 30 czerwca bo byłam tam jako "ogarniacz" w miasteczku :) Tak zapadało wszystko ,że lepiej nie mówić :( Wszystko się popsuło. Miejmy nadzieje ,że teraz pogoda Wam dopisze do bieganie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tak!!!
      SCJohnson jet chyba jedym ze sponsorów!

      Usuń
  4. Ja ostatni raz brałam udział w biegach w szkole podstawowej :) I na tym etapie się zatrzymałam jeśli chodzi o bieganie. Gadżety fajne dostałaś. Powodzenia w przygotowaniach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia, szczerze podziwiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, niewiarygodnym osiągnięciem życiowym byłoby dla mnie wzięcie udziału i dobiegnięcie do końca w jakimkolwiek biegu! Niestety na razie daję radę biec 15 minut na bieżni tempem 7km/h, więc szału nie ma, ale tak to jest jak się całe życie miało zwolnienie z wf-u i teraz chce się cokolwiek nadrobić ;). I do tego aż takiego zacięcia nie mam, żeby codziennie biegać. A chciałabym, bardzo bym chciała tylko tak jakoś nie umiem...

    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, jeśli biegniesz 15 min bez przerwy to nie jest wcale tak źle jak piszesz! Ja jak zaczynałam w zeszłym roku to po 500m myślałam, że płuca wypluję i umrę na zawał!!! Jeśli chcesz się zabrać za bieganie to polecam Ci plan dla początkujących: http://jak-biegac.pl/bieganie/bieganie oraz artykuł: http://www.runners-world.pl/trening/Jak-zaczac-biegac-Poradnik-dla-poczatkujacych,4957,1
      Zobaczysz, że z takimi fachowymi poradami będzie lepiej! Noi dużo fajniej się biega na zewnątrz niż na bieżni! Ja staram się biegać 3x w tygodniu. Powodzenia!

      Usuń
  7. Podziwiam za zapał- ja nie umiem nawet zmotywować się do ćwiczeń w domu, a co dopiero do biegów/zawodów itp.
    Fajne gadżety, w sumie i Pronto się przyda do czegos;p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger