Podsumowanie ciężkiego tygodnia z niespodzianką :)

Wreszcie się kończy ten szalony tydzień! Każdego dnia coś się działo i od poniedziałku, kiedy to rozpoczęło się moje rozdanie, nie miałam czasu usiąść do komputera. Dzisiaj więc będzie zbiorczo - kilka małych ciekawostek.

Pamiętacie krem Mikrozłuszczanie ze www.zrobsobiekrem.pl, który sobie ukręciłam (klik, klik)? Kilka z Was było zaciekawionych i czeka na recenzję - no więc nie wiem, czy z tego coś będzie, a mianowicie: krem się rozwarstwił, albo raczej zważył. Wygląda jak zsiadłe mleko. Tutaj zdjęcie od razu po zrobieniu, a następne 2 - kremu zepsutego:




Wszystko robiłam wg instrukcji, więc nie mam pomysłu czemu tak się stało, napisałam już maila do ZSK (w środę), ale jak na razie - bez odpowiedzi. Może ktoś ma jakiś pomysł?

Użyłam już kilku produktów z moich zakupów w Dniu Dziecka (klik, klik). Lakier Essence i Essence Express Dry Drops zdały test na szóstkę. Paznokcie malowałam w niedzielę późnym wieczorem i na każdy zapuściłam po kropelce Dry Dropsów. Wyschły momentalnie i zrobiły się pięknie błyszczące. Myślałam, że ten efekt minie, ale nie - trzyma się do dziś. I tu niespodzianka - paznokcie wytrzymały cały pracujący tydzień, mają tylko trochę starte końcówki!

pierwszy dzień, poniedziałek (kolor 130):


piątek po południu (teraz :)):

Jak dla mnie to super wynik!

Myłam już włosy szamponem w kostce i stosowałam Savon Noir eukaliptusowy. Mydło/szampon średnio się pieni, więc trochę ciężko było mi nałożyć go na włosy. Pani z Mydlarni powiedziała, że mokrą kostką można myć włosy tak jakbym myła ciało, ale jakoś nie podobało mi się przejeżdżanie kostką bezpośrednio po włosach i miałam wrażenie, że w ogóle nie domywam skóry głowy. Końce po tym myciu były bardzo suche. Będę dalej testować, zobaczymy, dam znać. Savon Noir z kolei jako jedyny kosmetyk doczyszcza skórę, że ona aż piszczy! Nie da się przejechać gładko dłonią po twarzy,  dłoń tak jakby się haczy na skórze, konieczny jest potem tonik i krem nawilżający lub mieszanka olejowo-hialuronowa.

Weekend będzie dla mnie bardzo sportowy: jutro wraz ze znajomymi z pracy biegniemy w charytatywnej sztafecie http://biegfirmowy.pl Dochód z imprezy przeznaczony jest na operację małej Alicji, ratującą jej nóżkę przed amputacją. Z kolei w niedzielę biegnę w imprezie organizowanej przez Nike pt She Runs The Night http://www.sherunsthenight.pl/ bieg tylko dla kobiet z wieloma atrakcjami. Będzie się działo :)

Dzięki tym wszystkim imprezom biegowym zbiera mi się niezła kolekcja koszulek!

I na deser dla wszystkich fanek niezapomnianego Dr Hausa czyli Hugh Laurie - wczorajszy koncert w Sali Kongresowej w Warszawie:



Koncert był wspaniały, cała Sala Kongresowa szalała, muzyka była świetna i brawa non-stop! W drodze powrotnej słuchaliśmy w aucie jego płyty i to już nie było to samo...
Pozdrowienia na weekend - OBY TYLKO NIE LAŁO!!!

27 komentarzy:

  1. szkoda ze sie zepsuł... mam nadzieje ze ZSK odpiszą co moglo pojsc nie tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieję, że odpiszą! To właśnie w takich sytuacjach firma ma szanse pokazać klasę :)

      Usuń
  2. Kupiłam ten sam krem i to samo mi się stało :(

    Daj znać co na to ZSK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O_o, czyli nie jestem sama. Zastanawiam się czy może trzeba go było trzymać po zrobieniu w lodówce? Ale skoro jest zakonserwowany FEOG - to raczej nie...?

      Usuń
  3. Koncert na pewno był super!
    podoba mi się kolor tego lakieru

    OdpowiedzUsuń
  4. O, zazdroszczę koncertu- musiało być super :) takie wydarzenia na żywo to zawsze co innego niż płyta! A lakier rzeczywiście świetnie się trzyma. Powodzenia w biegach - musisz mieć świetną formę. Ja niestety cały czas ćwiczę, ale przebiec parę minut na bieżni ledwo daję radę ;P

    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, mimo że piosenki te same to przeżycia całkiem inne!
      A z formą coś ostatnio gorzej - nie chciało mi się biegać na siłowni, na dworze lało i jak wyszłam wczoraj biegać po 2 tyg przerwy to myślałam, że po 3 kilometrach mi serce z piersi wyskoczy :)
      A jak chcesz to przeczytaj mój post "Chwalę się i namawiam" z kwietnia - formę wypracowałam sobie od totalnego zera ;)))

      Usuń
  5. szkoda tego kremu ;/ ja się chyba nie odważę na własne produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wiązałam z nim duże nadzieje, bo mi się cera pogorszyła ostatnio - a tu takie coś! Mam nadzieję, że ZSK odpisze, bo mam jeszcze 2 porcje do zrobienia (w zestawie kupuje się składniki na 3 porcje / 3 słoiczki kremu)

      Usuń
  6. a tak bardzo czekałam na recenzję tego kremu, szkoda, że tak wyszło, ale to jeszcze bardziej upewnia mnie w przekonaniu, że takie kremy nie są dla mnie :(
    trwałość lakieru naprawdę robi wrażenie, bardzo podoba mi się jego kolor
    a koncertu i KONDYCJI tak po prostu zazdroszczę!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee, nie ma co przesadzać z tą kondycją, biegi są na 4km (sob) i na 5km (niedz), więc nie jest tak źle. Biegi na 10km dopiero dają mi ostro w kość! A znajomi, z którymi zawsze biegam, namawiają mnie na półmaraton jesienią, ale chyba się nie odważę...

      Usuń
  7. Szkoda, że ja niestety nie mogę pobiec. Nie te miejsce zamieszkania:P
    A kolor lakieru bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i u Ciebie się jakiś bieg odbędzie?

      Usuń
  8. Mój mąż też mnie wypycha na różne biegi, o nim to już nie wspomnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziwna sytuacja z tym kremem... Jestem ciekawa co odpiszą z ZSK.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubie lakiery które trzymają się tak długo :) nie zniesę malowania paznokci częśąciej niż raz - dwa razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem czemu krem się zepsuł. Emulgator jest w porządku - stosuję go już dość długo. Może złe przechowywanie? Albo coś innego, ciekawe co ZSK odpisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychodzi mi do głowy, że może obie fazy były zbyt ciepłe jak je połączyłam...?

      Usuń
  12. Ooo łał, nawet nie wiedziałam że był w Polsce.
    A co do kremu- ja się nie znam na tworach własnych. Ale możnaby poczytać, bo czasami na niektórych stronkach z półproduktami podają, że np. jak coś się zacznie krystalizować to podgrzać czy coś takiego.. Ale powinni odpisać, znaczy- byłoby fajnie i kulturalnie, gdyby odpisali. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też jestem ciekawa co się stało z tym kremem :/ Jak coś odpiszą konstruktywnego to daj znać!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger