Dwufazowy Zmywacz Do Paznokci Ewa Schmitt oraz lakier Essence - kolor English Rose

Zawsze myślałam, że zmywacz to taka niemiła konieczność: wiadomo, trzeba jakoś lakier usunąć, więc i ten zapach trzeba znieść i jego wysuszające działanie też. Czy moje podejście do zmywaczy zmieniło się jak poznałam Dwufazowy Zmywacz Do Paznokci Ewa Schmitt, dowiecie się z poniższej recenzji:





Opakowanie:
Zmywacz dostajemy w wąskiej, wysokiej buteleczce z twardego plastiku, z zamknięciem na klik - co akurat lubię. Pojemność 100ml, naklejki porządne plastikowe, nic się nie powinno zetrzeć. Butelka jest przeźroczysta, co umożliwia zabawę w mieszanie i patrzenie jak łączą się ze sobą 2 fazy tego preparatu.



Co obiecuje producent:
Wybielający, bezacetonowy zmywacz do paznokci doskonały do zmywania wszelkiego rodzaju emalii. Zawarty w zmywaczu ekstrakt z cytryny o właściwościach złuszczających delikatnie wyrównuje powierzchnię płytki i zapewnia wygładzenie skórek wokół paznokcia, a oliwa z oliwek intensywnie je nawilża i regeneruje


 Skład:




Działanie:
Przed zastosowaniem zmywacz należy oczywiście dokładnie wymieszać - żółta faza olejowa musi zmieszać się z zielonym zmywaczem. Śmierdzi niestety jak większość zmywaczy, może trochę mniej jak jest zmieszany. Warstwy bardzo szybko się rozdzielają, więc trzeba wstrząsnąć właściwie przed każdym wylaniem preparatu na wacik. Jak zmywa? Wyśmienicie! Szybko rozpuszcza lakier, także ten zabezpieczony top coat'em. Płytka paznokcia nie jest po nim przesuszona, co było u mnie normą przy innych zmywaczach, oczywiście bezacetonowych. Skórki również nie ucierpią po zmywaniu tym preparatem. No cóż, nie oczekujmy, że będą nawilżone czy zregenerowane, jak opisuje producent - będą w takim stanie, jak przed zmywaniem. Lakier schodzi łatwo, nie ma problemu, żeby domyć go w trudnych miejscach, np. przy skórkach. Generalnie jestem bardzo zadowolona i polecam!

Zmywacz kupiłam w drogerii Hebe, kosztował trochę poniżej 10zł (nie mam już paragonu, niestety).

A do napisania tej recenzji skłoniło mnie dzisiejsze zmywanie paznokci - kolejny lakier Essence Colour & Go zabezpieczony Dry Dropsami wytrzymał na nich 5 dni! Poniższe zdjęcia z dnia ostatniego, widoczne są już starcia na końcówkach i małe odpryski.


Kolor 111 English rose - delikatny, jakby przydymiony kolor różowy.



Pozdrawiam weekendowo!


14 komentarzy:

  1. Dwufazowego zmywacza do pazurków to jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie, ale ten wygląda na ciekawy :)

      Usuń
  2. Ja go nigdzie nawet nie widziałam, a szkoda bo to może być hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania ;) wiedziałam, że są dwufazówki do demakijażu, ale do zmywania paznokci? :o

      Usuń
  3. ja uwielbiam zmywacz z gąbeczką sensique:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie +dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam dwufazowego zmywacza do paznokci, wygląda interesująco

    OdpowiedzUsuń
  5. Już się poprawiłam - zapomniałam dopisać, że kupiłam go w Hebe. Nie miałam w ogóle czasu, zmęczona zakupami rodzinka na mnie czekała, wpadłam do Hebe, popatrzyłam na półkę, pomyślałam "dwufazowy? z olejkiem? wygląda ciekawie" i wzięłam. Okazał się strzałem w 10!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda naprawdę dobrze. Może nawet nie niszczy paznokci tak jak normalne zmywacze. Szkoda, że nie mam Hebe blisko :/

    Zapraszam na rozdanie u mnie :)
    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę bdb:) olej nie dopuszcza do wysuszania skórek a reszta zmywa.. cud nie zmywacz! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te dry dropsy są świetne :D
    Ciekawy ten zmywacz. Chętnie bym go przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę go gdzieś znaleźć :D

    Obserwuję !
    http://shopkeeperka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. idealny dla mnie ! nawet nie wiedziałam że taki dwufazowy zmywacz istnieje ;) musze go zakupić zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, dopóki nie zauważyłam tego dwukolorowego cuda w Hebe.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger