Po co planować denka + fotograficzny plan na maj + olejek z drzewa herbacianego

Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać jak inne blogerki to robią, że praktycznie w każdym miesiącu mogą pochwalić się denkiem i dużym zużyciem kosmetyków. 

Przy okazji przygotowywania posta o moim zużyciu kwietniowym (klik) przejrzałam szafkę w łazience i doszłam do wniosku, że mam dużo kosmetyków i wiele z nich jest otwartych, zaczętych - ale nie mogę ich skończyć, bo używam zbyt wielu na raz. Przez to też nigdy do końca nie wiem, co i jak wpływa na moją skórę. Postanowiłam więc lepiej planować i wzorem Kosodrzewiny79 przygotowałam fotograficzny plan zużycia majowego.

W maju chciałabym skończyć takie oto kosmetyki:





Mamy tu i kolorówkę (tusz + podkład Rimmel), jest olejek łopianowy do włosów i ampułka Matrix, są 2 toniki: jeden produkcji własnej, drugi z HH, są kremy, ukręcone serum, żel do mycia oraz resztka masła ze skrzypem.


Mam zamiar wszystkie te kosmetyki ustawić na 1 półce i systematycznie zużywać, żeby pod koniec miesiąca pochwalić się denkiem i krótkim opisem działania każdego z nich. Mam już też plan na ich następców - ale żadnych zakupów nie zrobię dopóki nie zużyję tego, co widzicie na zdjęciu!


Przy okazji chciałam Wam pokazać fajny patent na olejek z drzewa herbacianego. Dla przypomnienia -

Olejek drzewa herbacianego ma bardzo szerokie spektrum działania. Jest najsilniejszym, znanym ludzkości naturalnym środkiem antyseptycznym. Działa bakteriobójczo, grzybobójczo i antywirusowo - bez skutków ubocznych. Skutecznie pomaga w walce z trądzikiem, łupieżem, łuszczycą i grzybicą. Przyspiesza gojenie ran. Pomaga w pielęgnacji skóry wrażliwej i suchej. Wpływa pozytywnie na ukrwienie i wspomaga regeneracje komórek ciała. Odstrasza owady i łagodzi skutki ich ukąszeń. Ma właściwości antyutleniające i wspomaga system immunologiczny organizmy. Wskazane jest do inhalacji przy katarze i zapaleniu górnych dróg oddechowych.

Ja kupiłam sobie małą buteleczkę z myślą o jego przeciwtrądzikowym działaniu i bardzo się zdziwiłam jak odkręciłam zakrętkę - mój olejek ma aplikator kulkowy, więc fajnie można go nakładać na skórę i niespodzianki:





Już stosowałam kilka razy i mogę potwierdzić - działa na czerwone, ropne wypryski, szybko goi i podsusza.
Podobno pomaga też w walce z opryszczką, co wypróbuję przy najbliższej okazji (oby nie za szybko!)

Jak Wam mija majówka? U nas wreszcie nie pada!


16 komentarzy:

  1. Myślę, że dasz radę! Super pomysł z planowaniem zużyć ! Chyba też zacznę, bo łatwiej osiągać cel, który jest z góry wyznaczony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A poza tym u mnie to nie są nowootwarte kosmetyki, tylko takie, które już "męczę" od jakiegoś czasu i mam nadzieję, że dzięki planowaniu mi się uda je skończyć :)

      Usuń
  2. Pojechałaś po bandzie, masz większe denko niż ja w 2 miechy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na razie plan denka, na koniec miesiąca się okaże, czy się udało.

      Usuń
  3. uwielbiam olejek z drzewa herbacianego, jest świetny :) chyba też się zastanowię nad takim planowaniem denka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie pada cały dzień :)
    A co do denka to tez tak właśnie robię- ustawiam wszystkie kosmetyki na jednej półce i na inne nawet nie patrzę. No bo w końcu by się przeterminowały i nie wiadomo co z nimi zrobić by wtedy było :)
    Życzę powodzenia z tym wykańczaniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, właśnie to ustawienie wszystkiego na jednej półce uważam za jeden z lepszych pomysłów!

      Usuń
  5. ambitnie:) będę trzymać kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo masz w planach do wykończenia:) Na pewno się uda:)
    pozdrawiam i zapraszam na rozdanie:
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/2013/05/rozdanie-chcesz-to-baw-sie-i-bierz.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry pomysł. Zawsze mam problemy ze zużyciami...
    Mam nadzieję, ze olejek GP z czerwoną papryką dobrze się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam stosowanie na ciepło. Moj sposob to: na kubek z gorącą herbatą stawiam spodek, a na niego wylewam łyżkę olejku. Jak się podgrzeje od herbaty to opuszkami palców wmasowuję w skórę głowy.

      Usuń
    2. też tak robię z olejami :)

      Usuń
  8. też się zastanawiam jak blogerki zużywają tyle kosmetyków .... ja nie jestem w stanie w takim tępię kończyć kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger