Krem Mikrozłuszczanie z www.zrobsobiekrem.pl

Nie mam za wiele czasu na ten wpis, bo na twarzy mam piękną brunatno-żółtą maseczkę z glinki i co chwilę latam do łazienki spryskiwać ją wodą, żeby nie zmieniła się w skorupkę :) A chciałam pochwalić się, że wreszcie ukręciłam sobie krem Mikrozłuszczanie z ZSK. O kremie czytałam już dużo pozytywnych recenzji, zawiera kwas LHA, można go stosować latem i nie wymaga dodatkowej ochrony UV (ja i tak używam filtrów 50-tek).



Info ze strony:

Krem delikatnie złuszczający dzięki L.H.A. 1%, bogaty w składniki aktywne: kwas hialuronowy, witamina B3, prowitamina B5, wyciąg z aloesu i mocznik. Maksymalnie duże stężenie witaminy B3 działa przeciwzapalne, wspomaga leczenie trądziku, wpływa na zmniejszenie wytwarzania sebum, przyczynia się do poprawy nawilżenia i elastyczności skóry, wzmaga syntezę kolagenu, rozjaśnia przebarwienia. Witamina B3 jest silnym antyoksydantem, razem z pantenolem działa łagodząco i przeciwpodrażnienieniowo, dzięki czemu łagodzi przebieg wszelkiego typu dermatoz.  Witaminy wraz z naturalnymi olejami i aloesem zmniejszają transepidermalną utratę wody przez naskórek, hamują starzenie się skóry.  Krem polecany dla skóry tłustej, trądzikowej, podatnej na występowanie wyprysków skórnych i zanieczyszczonej. 

Tak wyglądała kuchnia po skończonej produkcji oraz wersja końcowa:


Krem jest bardzo bogaty w fajne składniki - stąd duża ilość buteleczek

Konsystencja musu

Mam zamiar stosować go na noc i oczywiście za jakiś czas dam znać jak się sprawdził! Mam nadzieję, że pomoże mi powalczyć z zaskórnikami, których ostatnio jakoś coraz więcej u mnie :(((

A Wy lubicie takie własnoręcznie zrobione kremy?



7 komentarzy:

  1. Podziwiam, ja jeszcze nie miałam odwagi zabrać się za samodzielne robienie kremu ;) Ciekawa jestem bardzo, jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, nie jest tak źle, chociaż sama miałam trochę stresu jak robiłam to po raz pierwszy, jeśli chciałabyś spróbować to polecam właśnie takie gotowe zestawy, np. z Biochemii Urody, Zrób Sobie Krem lub z Kolorówki.

      Usuń
  2. Ja nigdy nie próbowałam zrobić kremu własnoręcznie i chyba się nie odważę- te sklepowe u mnei się w pełni sprawdzają, a do takiego pichcenia nie mam zadatków. Haha, przy robieniu serum tak mi się ręce trzęsły, że zmarnuję jakiś półprodukt, że prawie wszystko rozlewam. Aczkolwiek jestem ciekawa efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wciągnęłam przez wizaż - fajna zabawa takie robienie swojego kremu. Dam znać jakie efekty, pewnie za jakiś miesiąc.

      Usuń
  3. ja tez go kupiłam, ale nie zużyłam do stóp. Była tak mocny, że mnie twarz piekła i skóra była jak burak czerwona... Cierpiała, prawie 2h zanim się uspokoiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To współczuję! Ja się zastanawiałam nawet, czy aby wszystko jest w porządku, bo nie szczypie mnie ani troszeczkę!

      Usuń
  4. jeżeli chodzi o kremy to jeszcze nie popełniłam żadnego, ale wszystko jeszcze przede mną, czekam na recenzję

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger