Kosmetyki indyjskie: recenzja delikatnego żelu złuszczającego Himalaya Herbals

Czas na kolejną recenzję kosmetyku indyjskiego, który w dodatku zaplanowany jest w moim majowym denku. Nie oznacza wcale, że go nie lubię - wręcz przeciwnie.

Zapraszam do recenzji Delikatnie Złuszczającego Żelu do Mycia Twarzy z Himalaya Herbals





Co obiecuje producent:

"Pozbawiony mydła delikatnie złuszczający żel do codziennego mycia twarzy skutecznie myje skórę i delikatnie usuwa martwe komórki naskórka. Unikalna mieszanka ziół w złuszczającym żelu głęboko oczyszcza skórę. Granulki pestek moreli delikatnie złuszczają martwe komórki naskórka i zapobiegają powstawaniu zaskórników. Miodla indyjska (neem) i wyciąg z cytryny głęboko oczyszczają i usuwają nadmiar łoju wytwarzanego przez skórę. Aloes wygładza skórę i utrzymuje naturalny poziom nawilżenia, pozostawiając skórę świeżą, odmłodzoną i promienną"

Opakowanie:

Typowa dla HH tuba z zieloną zakrętką, przeźroczysta, miękka, po pojemności 50ml. Łatwo możemy sobie wycisnąć odpowiednią ilość żelu i dokładnie widzimy ile jeszcze produktu zostało.

Stylistyka opakowania delikatna, utrzymana w tonacji jasno-różowej, napisy mimo intensywnego użytkowania nie ścierają się.

Z tyłu podano opis produktu i sposób używania oraz skład.


 Żel stoi na zakrętce, ale jest ona solidna i dobrze zabezpieczona, a produkt nie wylewa nam się do korka. Również w podróży nie powinno być z nim kłopotu.


Zapach i konsystencja:

Przyjemny, delikatny zapach, raczej kosmetyczny. Nie utrzymuje się na twarzy, nie drażni, jest bardzo neutralny. 

Żel jest dość gęsty, co ułatwia aplikację, zatopione są w nim granulki białe i czerwone / brązowe. Skład żelu jest przyjazny, wrażliwcy nie znajdą tu SLS czy SLES, składnik myjący to ich łagodniejszy brat. Wysoko w składzie znajdziemy ekstrakty owocowe.



Działanie:

Tu przechodzimy do konkretów :) Żel dobrze myje, delikatnie ściera, nie podrażnia, zostawia skórę miękką i nie wysuszoną. Wystarczy naprawdę mała ilość, żeby umyć całą twarz delikatną, aksamitną pianą. Łatwo się spłukuje. Granulki nie są ostre, mam wrażenie, że te białe są miękkie i się rozpuszczają, a tylko te czerwone są twarde. Ponieważ jest ich mniej ten produkt nie jest typowym peelingiem, raczej delikatnie złuszczającym, codziennym żelem - spełnia więc w 100% obietnice producenta!




Dostępność i cena:

Na firmowej stronie Himalaya można kupić 150ml żelu w cenie 17,70zł (klik).

Dostępny jest w sklepach lub aptekach internetowych, trafia się na allegro. Stacjonarnie go jeszcze nie spotkałam.


Czy polecam?

Tak, jak najbardziej! 

3 komentarze:

  1. Kuszą mnie produkty z tej firmy.
    Peeling wygląda fajnie, z chęcią bym testowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglada interesujaco :D kosmetyki himalaya widzialam stacjonarnie w aptece, ale byly chyba tylko szampony :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - przypomniałaś mi, że w aptece koło mnie widziałam samotnie stojącą jedną butelkę szamponu HH...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger