Co robią dziewczyny w TAKI wieczór? Włosowa instrukcja futbolowa :)

Wszystkie fanki futbolu albo dziewczyny fanów wiedzą o co chodzi - właśnie trwa wielki finał Ligii Mistrzów: Borussia Dortmund gra z Bayernem Monachium, a w Borussii trzech polskich piłkarzy. Co w taki wieczór może robić szanująca się włosomaniaczka? Oto krótka instrukcja:





1. Przed meczem:
- zaparzamy lipę, pokrzywę, rumianek czy nagietek - w zależności jakie zioła chcemy użyć jako płukankę
- na kubek z zalanymi ziółkami stawiamy spodek, na który wylewamy ok. 1 łyżkę oleju przeznaczonego do wtarcia w skalp, może to być np. łopianowy albo jakiś indyjski (ja używam Bhringraj)
- ciepły olej wcieramy dokładnie w skalp



to mój kociambrowy kubek :)

2. Początek meczu:
- przygotowujemy super odżywczą maskę z tego, co akurat znajdziemy w łazience i w kuchni
- ja ukręciłam dziś taką maskę:
1 łyżka maski Biovax do włosów ciemnych
1 łyżka oleju Amla
1 łyżka miodu
1 łyżeczka oleju rycynowego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka nawilżającej odżywki z Biotique
1 łyżeczka soku z cytryny
- włosy spryskujemy mgiełką nawilżającą, jeśli taką mamy, jeśli nie - można je lekko zwilżyć
- nakładamy maskę, zakładamy czepek, podgrzewamy szybko suszarką i zawijamy turban z ręcznika
- szybko biegniemy do pokoju gdzie faceci wrzeszczą "Lewy, Lewy"



3. W przerwie:
biegniemy do łazienki podgrzać trochę suszarką nasz turban

4. Druga połowa meczu:
- spokojnie oglądamy, kibicujemy naszym, popijamy piwko, winko, wodę, soczek, ziółka - co kto woli
- jeśli mecz ogląda tylko nasz mężczyzna lub odwiedzili nas zaprzyjaźnieni panowie i się nie wstydzimy - na drugą połowę można sobie jakąś fajną maseczkę na twarz położyć

5. Po meczu:
- zmywamy maskę z włosów
- myjemy je delikatnym szamponem, nakładamy odżywki d/s i b/s - jak zazwyczaj
- do ostatniego płukania używamy rozcieńczonych zimną wodą ziółek, które zaparzyłyśmy przed meczem
- dalsza stylizacja jak zazwyczaj


Oglądacie? Kibicujecie? Ja muszę - inaczej się po prostu nie da :)


9 komentarzy:

  1. ja mam to szczęście że moja druga połowica nie jest fanem piłki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja lubię oglądać mecze ze swoim ukochanym :).

    Włosy wymyłam akurat przed meczem, ale w trakcie jego trwania masowałam sobie skalp masażerem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój niestety kibicował Bayernowi i cały mecz musiałam się z nim spierać, więc zabrakło mi czasu na takie dobroci :) Ale następnym razem na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie, ja byłam, jestem i będę fanką sportów nie tylko footbolowych, więc nie mam z tym problemu - na takie momenty jak liga mistrzów, mundial, olimpidad czy mistrzostwa świata... po prostu się czeka, tak jak inni czekają na kolejny odcinek "Pierwszej miłości" czy innego tasiemca:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas się zawsze ogląda ważniejsze mecze, szkoda że wczoraj grały dwa niemieckie zespoły, ale chociaż tyle dobrego, że "naszym" można było kibicować. Ja lubię wykorzystać takiego rodzaju okazje na różne maski, na twarz lub włosy, albo na malowanie paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wiem, że to może dziwne, ale z chęcią zobaczyłabym Twoją łazienkę i kuchnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, to mnie zdziwiłaś :) jak chcesz mogę Ci wysłać na priva :)

      Usuń
    2. zdjęcia? a ja głupia myślałam że dostanę jednak kuchnię i łazienkę :))

      nie mogę znaleźć Twojego maila, dlatego podaję swój:
      kosodrzewina79@gmail.com

      :))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger