Zużycie kwietniowe

Zawsze zastanawiałam się, jak inne blogerki to robią, że mogą pochwalić się takimi wielkimi zużyciami, podczas gdy ja może jedną, góra dwie rzeczy kończę w miesiącu. Rozejrzałam się jednak po półkach i szafkach w łazience i oto mogę pokazać Wam moje kwietniowe zużycie:





Deo Nivea Invisible - raczej delikatny w działaniu, codzienny, na sportowe okazje lub przy dużym stresie, gdzie potrzebowałam dobrego zabezpieczenia niezbyt się sprawdził. Od czasu do czasu zdarzyło mu się psiknąć białym proszkiem mimo, że jest Black&White. Raczej szybko nie kupię drugi raz, teraz moim faworytem jest Rexona.










Filtr Uriage Hyseac SPF50 do cery tłustej - to było już moje drugie opakowanie, filtr jest lekki, nie bieli, dobrze się wchłania, nie zostawia warstwy na twarzy, jednak jego działanie matujące jest zbyt słabe jak dla mnie - w połowie dnia świeciłam się jak latarnia

LRP Effaclar żel do mycia twarzy, nie będzie nadawał się dla super wrażliwców, zawiera SLES oraz Coco Betainę, mi jednak to nie przeszkadzało, żel daje uczucie dobrze umytej twarzy bez ściągnięcia i przesuszenia. Na pewno kiedyś wrócę do niego, ale teraz muszę zużyć zakupione w Indiach żele z Himalaya.

Szampon Equilibra Aloe - kupiłam go po przeczytaniu recenzji u Anwen i też się w nim zakochałam. Jest delikatny (bez SLES), ładnie pachnie, bez problemu domywa oleje i maski, ma fajny zielony kolor oraz idealną konsystencję. Po przeczytaniu krążących w blogosferze plotek, że ma być wycofany z oferty kupiłam sobie jeszcze butelkę na zapas!

Tonik z kwasami AHA/BHA 10% z Biochemii Urody - tonik do samodzielnego przygotowania, bardzo łatwo go zrobić, jest delikatny - na mojej twarzy przyzwyczajonej do kwasów nie powodował wielkiego przesuszenia, stosowałam go zazwyczaj na noc, rano skóra była gładka a niedoskonałości załagodzone. Teraz myślę nad kupieniem toniku z kolorówki (klik)

Drożdzowa maska Babuszki Agafii - tutaj jest jej recenzja
Maskę zużyłam głównie do tuningowania, zazwyczaj wg przepisu:
1 łyżka maski
1 łyżka miodu
1 łyżka oleju
+ wszelkie inne składniki jakie akurat miałam pod ręką, np. łyżeczka skrobii lub spiruliny, pantenol lub kwas hialuronowy, kilka kropli cytryny, itp. Ponieważ ta maska jest zbyt rzadka często taką mieszankę zagęszczałam np. Biovaxem do włosów ciemnych. Cieszę się, że już się skończyła!







A jak wyglądają zużycia u Was - łatwo Wam nazbierać dużo skończonych produktów do podsumowania?


7 komentarzy:

  1. A ja właśnie rozglądam się za jakimś filtrem i o tym nie słyszałam, chyba poczytam o nim troszkę.
    A co do zużyć.. ja z kolei zużywam bardzo szybko i bardzo dużo kosmetyków i nie wiem, jak to możliwe zużyć tylko kilka :D Może to wszystko też srpowadza się do ich wydajności, sama nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtr Uriage w SuperPharmie da się upolować na przecenach po dobrej cenie.
      A co do zużyć - swoją drogą ciekawe od czego to zależy, na pewno od ilości nakładanej jednorazowo oraz od wydajności kosmetyku.

      Usuń
    2. Nie mam niestety dostępu do tych drogerii, ale jak kiedyś będę to się porozglądam, dziękuję :)

      Usuń
  2. w tym miesiącu moje zużycia szaleją i jest ich całkiem sporo.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam nie mam problemami z zużywaniem bo mam milion otwartych kosmetyków : p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger