Włosy zniszczone i przesuszone – sposoby na odżywienie i przywrócenie blasku, cz. II

Część pierwsza tego długiego wpisu dotyczyła głównie teorii - mam nadzieję, że skorzystałyście z tych informacji oraz że poczytałyście dodatkowo ciekawe posty u Czarownicującej. Na końcu obiecałam mój sposób na SYSTEMATYCZNOŚĆ i teraz właśnie pokazuję Wam mój osobisty plan naprawczy!
zniewalajaca.pl




Plan zawiera dowolnie wybraną kurację wewnętrzną – wybieracie co chcecie pić / jeść dla włosów, np. ja piję codziennie ¼ kostki drożdży, a żeby nie odpuszczać zapisałam się do akcji Anwen „Dokarmiamy Włosy na Wiosnę” http://www.anwen.pl/2013/04/akcja-wosomaniaczek-dokarmiamy-wosy-na.html W tym poście możecie też znaleźć pomysły na kuracje wewnętrzne, stosowane przez uczestniczki akcji.

Pielęgnację zewnętrzną podzieliłam na tygodnie:
·         Pierwszy tydzień – mocne uderzenie – tydzień wyjątkowo dobrego traktowania włosów, stosujemy bogate maski, olejujemy, kremujemy, inaczej mówiąc rozpieszczamy włosy maksymalnie
·         Drugi i trzeci tydzień – pora trochę przystopować, nie chcemy mieć wiecznego przyklapu, redukujemy bogaty skład masek, wybieramy jedną z metod np. kremowanie i trzymamy się jej
·         Czwarty tydzień – mamy już doświadczenie, wiemy co nasze włosy lubią, a co je obciąża, trochę zwalniamy z pielęgnacją, ale obowiązkowo stosujemy takie elementy jak mgiełka nawilżająca, kwaśna płukanka domykająca łuski, olejowanie/kremowanie oraz wzbogacona maska raz w tygodniu.

Pielęgnację z czwartego tygodnia możemy przeciągnąć sobie na kilka następnych tygodni, lub jeśli czujemy, że naszym włosom wciąż potrzebne jest wyjątkowe traktowanie – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby powtórzyć całe 4 tygodnie, ale wybrać np. inną kurację wewnętrzną.

Jak to wygląda w praktyce? Zależy od tego jak często myjecie włosy, ja myję co drugi dzień i mój plan wygląda tak:


* ja zaczęłam w niedzielę, wliczam ją w mój tydzień pierwszy
* w weekendy generalnie mam więcej czasu, warto to wykorzystać na bardziej czasochłonne zabiegi
* pielęgnacja wieczorna np. olejowanie: trzymam całą noc, zmywam rano

Ważne aby go sobie zwizualizować i przywiesić w widocznym dla nas miejscu, np. na drzwiczkach łazienkowej szafki, lub na drzwiach szafy z ubraniami – w końcu zaglądamy tam codziennie. Możemy odhaczać lub wykreślać dni, żeby było widać nasze postępy J


Na blogach i na wizażu znajdziecie pełno pomysłów i przepisów na wzbogacanie masek, mieszanie swoich własnych mgiełek nawilżających z półproduktów, recenzje gotowych wcierek, itp. A to są moje przepisy i używane skróty:

·         mycie – tu mam na myśli mycie szamponem z delikatnym detergentem bez silikonów + odżywka d/s + płukanka octowa/cytrynowa/lniana/ziołowa na koniec + kropla oleju na końcówki

mycie SLES – mycie oczyszczające skórę głowy i włosy z nadbudowanych składników odżywczych, używamy do tego szamponów o prostych składach, bez silikonów ale z Sodium Laureth Sulfate, np. Barwa, Malwa, itp.

maska wg Idalii – zerknijcie tu: http://www.idaliablog.com/2012/04/jak-odzywiam-wosy-ulubiona-maska.html : maska drogeryjna bez silikonów, żółtko, miód, olej to baza, żeby zrobić „super maskę” dodać możemy jeszcze: łyżeczkę skrobii ziemniaczanej (wygładza), łyżeczkę nafty, 2 kapsułki z wit. E, kilka kropli soku z cytryny, łyżeczkę spiruliny, wszelkie półprodukty typu: gliceryna, pantenol, kwas hialuronowy i to tam Wam jeszcze w ręce wpadnie

 mgiełka nawilżająca – swoją zrobiłam wg przepisu Blanki: http://swiat-blanki.blogspot.com/2012/10/nawilzajaca-mgieka-do-wosow-z.html ale polecam też przepis Arsenic: http://arsenicmakeup.blogspot.com/2013/04/mgieka-nawilzajaca-do-wosow-z-aloesem.html

    wzbogacona maska z glutka lnianego – do ugotowanego żelu dodajemy np. kwas hialuronowy, pantenol lub sok z aloesu (zwiększamy nawilżające właściwości) albo wyciskamy 2 wit. E, przepis na żel: 1 łyżkę siemienia gotujemy w szklance wody ok. 10-15 min, żel lniany zwany popularnie glutkiem odcedzamy z ziarenek na sitku póki ciepły

    psikacz olejowo-kremowy: bardzo fajna sprawa, 2w1 olejowanie i kremowanie, od Kascysko: http://kascysko.blogspot.com/2013/04/domowa-mgieka-zabezpieczajaca-wosy.html, można wzbogacić np. sokiem z aloesu lub innym nawilżaczem

    olejowanie: ile dziewczyn, tyle sposobów, mi bardzo przypadł do gustu ten: http://www.anwen.pl/2012/11/serum-olejowe-w-sprayu-dla-leniwych.html bardzo dobry w tygodniu, gdy mam mało czasu I jestem zmęczona

     peeling cukrowy skalpu od Anwen:  http://www.anwen.pl/2011/05/peeling-skory-gowy.html

 Jak Wam się podoba taki plan? Co byście w nim zmieniły? Ja dopiero zaczęłam ale już widzę, że pozwala mi utrzymać systematyczność. Mam nadzieję, że i dla Was okaże się przydatny!



PS
Plan w formie pliku wrzuciłam tu:
https://docs.google.com/file/d/0BxkxeojBxSFlajl4aDdMc192UDg/edit?usp=sharing
https://docs.google.com/file/d/0BxkxeojBxSFlYWVvMDN4MmdOdEE/edit?usp=sharing


8 komentarzy:

  1. Ja poodbny plan mam na cala pielegnacje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez kiedyś miałam na twarz, ale się niezbyt przykładałam do realizacji :(
      Teraz idzie mi lepiej :)

      Usuń
  2. Jak dla mnie taki plan to strzał w 10 ;) !

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie potrzebuje takich planów, sprawdzam na bieżąco jak sie wlosy mają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry sposób, żeby wyrobić w sobie nawyk systematyczności.
    Tylko jedna sprzeczna kwestia: nie każdemu będzie taka pielęgnacja służyła. Jeśli tak dokarmione od zewnątrz włoski będą przyklapnięte to właścicielka ma porowatość pewnie niską bądź średnią. Moje, jako że mają porowatość wysoką, zjedzą wszystko i poproszą dokładkę. No i płukanki zakwaszające- też nie u każdego się sprawdzą, zwłaszcza na włosach wysoko porowatych mogą siać zniszczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za słuszną uwagę, masz rację oczywiście!

      Usuń
  5. A skąd wiadomo czy włosy są porowate czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na to kilka sposobów, żeby nie powtarzać tego co już napisano polecam Ci pierwszą część mojego wpisu o zniszczonych włosach (http://kociamberwpodrozy.blogspot.com/2013/04/wosy-zniszczone-i-przesuszone-sposoby.html)

      i tam znajdziesz link do: http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/05/pielegnacja-wosow-o-wysokiej-i.html

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger