Farbowanie henną Khadi - po raz pierwszy

No i zdecydowałam się na hennę! Żal mi było męczyć zwykłą farbą moich biednych przesuszonych włosów, chciałam czegoś naturalnego, co przy okazji im pomoże, a nie zrobi mi znów czerni na głowie. Kupiłam więc Khadi Orzechowy Brąz w nadziei, że tak jak pisze producent "nada ona włosom odcień ciemnego orzechowego brązu o chłodnym odcieniu". Co z tego wyszło? Zapraszam:


1. Hennę kupiłam w Zielarni Lawenda (http://www.zielarnia24.pl/) i bardzo jestem zadowolona z obsługi i szybkości wysyłki. 


2. Ponieważ było to moje pierwsze farbowanie henną przeczytałam najpierw bardzo dokładnie ten post Idalii: http://www.idaliablog.com/2013/02/wszystko-co-wiem-o-farbowaniu-henna.html, gdyż jest to skarbnica wiedzy i ciekawych wskazówek o tym sposobie farbowania.


3. W piątek przed pracą rozmieszałam 3/4 opakowania proszku z ciepłą wodą (powinna mieć ok. 50st C) i odstawiłam pod przykryciem z folii na wysoką półkę, żeby kolor się rozwinął w cieple.

4. W piątek wieczorem zabrałam się za farbowanie:
  • włosy umyłam szamponem z SLS
  • do mieszanki henny dodałam 1,5 łyżki maski Bivax do włosów ciemnych, żeby załagodzić jej przesuszające działanie
  • całość nałożyłam na wilgotne włosy na 2 godz. pod czepek
włosy przed farbowaniem




mieszanka po 12 godz w szafce

dodaję maski Biovax

po rozmieszaniu z maską

na włosach

nowy kolor - zdjęcie z lampą błyskową

bez lampy, przy oknie

bez lampy, przy oknie
PODSUMOWANIE:
- ciężko mi było nakładać zieloną papkę na włosy, brak wprawy powodował, że skapnęło mi tu i ówdzie
- spodziewałam się innego koloru - miałam nadzieję na zgaszenie mojego rudego i uzyskanie bardziej chłodnego brązu
- mimo nałożenia naprawdę dużej ilości zielonego błotka i trzymania pod czepkiem 2 godz. nie wszystkie siwe odrosty mi się zafarbowały, nie jest tragicznie - ale mimo wszystko liczyłam na 100% pokrycie siwych włosów
- po zmyciu henny nie należy nakładać żadnych odżywek i odczekać tak 24-48 godz. żeby kolor się utlenił na włosach - to jest naprawdę ciężki punkt.... Po zmyciu błotka moje włosy były na maksa suche i splątane, sztywne i szorstkie, nie dało się ich w ogóle uczesać. Poszłam spać z mokrymi, nie rozczesanymi, a rano delikatnie rozczesałam grzebieniem z szerokimi zębami - mimo, że nie szarpałam na grzebieniu została duża ilość włosów....
- takie włosy przetrzymałam całą sobotę i w niedzielę rano umyłam delikatnym szamponem aloesowym i nałożyłam sporą ilość maski Alterry z Granatem i Avokado. Efekty widzicie na powyższych zdjęciach. 

Czy się jeszcze zdecyduję na hennę? To zależy od dalszego wyglądu i zachowania włosów, zobaczymy jak długo kolor będzie się trzymał na włosach, zacznę też akcję odżywianie-nawilżanie, wybieram się do fryzjera na niewielkie podcięcie. Mam nadzieję, że poprawienie kondycji moich włosów da też lepsze efekty hennowania. 

A Wy jakie macie doświadczenia z henną? Farbowałyście może orzechowym brązem Khadi?

28 komentarzy:

  1. ja wlasnie 2 tygodnie tez mialam pierwsza przygode z Henna i tez orzechowy braz :D Relacje opisze w najbliszych dniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor ładne, ale ja farbuję się albo na rudo albo na jasny blond. ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznam, że kolor bardzo mnie zaskoczył, mi wychodził zimny, prawie czarny, dopiero po 2 tygodniach pojawiał się ładny brąz, po farbowaniu najważniejsze jest nawilżanie, zawsze przed tym pierwszym myciem nakładam na kilka godzin olej, a później na 0,5-1h maskę na włosy pod czepek, dopiero później robię pierwsze mycie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, że moje pierwsze spotkanie z henną było straszne, zrobiłam włosy i pojechałam na tydzień nad morze, włosy były tak suche, że myślałam, że będę musiał je ściąć, ale oleje i maski sprawiły, że włosy wyglądały lepiej niż wcześniej, hennie trzeba dać czas :)

      Usuń
    2. No właśnie ja mam teraz w planach intensywne olejowanie i maseczkowanie

      Usuń
  4. Ja bym potrzymała nawet i 4 godzinki. Można też dodać kawy aby kolor wyszedł głębszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wyczytałam w pewnej mądrej książce o hennie, ze kawa nie ma wpływu na kolor i jest wręcz nie wskazana w hennie - głównie chodzi o połączenie zapachów, w przeciwieńswtie do goździków i cynamonu:)

      Usuń
    2. Tak się zastanawiałam, czy te 2 godz to nie za krótko, ale trzymać 4 czy 6 godz, jak gdzieś czytałam - chyba by mi się jednak nie chciało....

      Usuń
  5. Mam obawy co do henny, boję się że kolor nie wyjdzie taki jaki powinien ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie tego troche obawialam, ale w koncu stwierdzilam, ze zaryzykuje :)

      Usuń
  6. Im dłużej dajesz się hennie rozwijać tym cieplejszy kolor, to samo im cieplejsza woda.
    Po pierwszym uzyciu henny kolor może się błyskawicznie wypłukać, to zależy od włosa, ale będzie trwały dopiero od ok. trzeciego farbowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. a tego kolorku nie bierze sie od razu na wlosy? o_O

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie się Twój kolorek podoba, jest taki fajny głęboki brąz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny kolorek. Ja właśnie podczas farbowania liczę na rudawy połysk :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niecałe 3 tygodnie temu też pierwszy raz farbowałam włosy tym odcieniem. kolor wyszedł zupełnie inny niż Tobie, pewnie dlatego, że sama mam naturalnie ciemne włosy, więc kolor jedynie się ochłodził i pogłębił. niestety znacznie wypłukał się po zaledwie 2-3 myciach, zostawiając gdzieniegdzie rudawe refleksy, nie widać ich jednak bardzo, ponieważ włosy są bardzo ciemne. myślę, że za jakiś czas zdecyduję się na kolejne farbowanie, bo kolor wychodzi fajny - świeży i naturalny, a włosy się odżywiają i zyskują odrobinę blasku (co w przypadku moich mega matowych włosów jest bardzo cenne...)

    ps. jeśli nie chcesz uzyskać rudości, to nie odstawiaj farby na kilka godzin, tylko rozrobioną nakładaj od razu, dlatego, że w ciągu kilku godzin utlenia się jedynie henna, która wywołuje rudości, a indygo odpowiedzialne za odcień brązu pozostaje w stanie niezmienionym, przez co podczas farbowania intensywniej działa henna = kolor jest bardziej rudy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Być może maska osłabiła nieco koloryzujące działanie farby. Ale bez niej włosy bardziej się wysuszają. I co tu zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  12. ;) ciekawe co mi wyjdzie z mojego hennowania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor wyszedł bardzo ładnie, ale faktycznie brązo-rudości są widoczne.
    Jeśli zdecydujesz się na kolejne farbowanie to polecam Ci dosypać sporo amli (np. z madizdeł lub maseczki Amla z helfy.pl). Amla ochładza odcień i pogłębia kolor.
    I czas farbowania warto przedłużyć - do 4 godz, wtedy złapie siwe włosy :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja Ci zazdroszczę tego koloru. Piękny i o takim marzę, ale ja mimo, że farbuję jasnym brązem Khadi uzyskuję kolor ciemniejszy. Taki jak Ty mam dopiero może po 5ciu myciach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem kolor wyszedł super! Ja mam na półce hennę Khadi ciemny brąz, ale nie mam kiedy się za to zabrać. Potrzebuję w sumie na to aż cały dzień żeby rano zamieszać a wieczorem nałozyć, z tym że ja mam końcówki innego koloru i nie chciałabym tego zmieniać.. Samej będzie mi ciężko zafarbować bez dotykania końcówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - mi też zajęło cały dzień: rano mieszanie, odstawienie, po południu nałożenie i 2 godz. chodzenia z henną (co jak się okazało było za krótko).

      Usuń
  16. Bardzo fajnie to wygląda ! Super, i z pewnością włosy się tak nie niszczą więc jak najbardziej na ++ muszę sama spróbować, ładnie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger