Indie: zakupy kosmetyczne

Uff jak gorąco! Cały dzień spędziliśmy wreszcie "na mieście" a nie w biurze. Byliśmy na lokalnej targowej ulicy, w lokalnej restauracji i w mało lokalnym shopping mall'u. Trochę zaszalałam i kupiłam ubrania (zamiast planowanych 2 zestawów wyszły mi 4 ;) oraz kosmetyki (też trochę więcej niż planowałam).

Dziś pokażę Wam kosmetyki - bo nie mam dobrego światła, żeby zrobić zdjęcia kolorowym szmatkom :)


Generalnie w kosmetykach naturalnych w tych 3 drogeriach, w których jak na razie byłam królują 2 marki: Himalaya Herbals oraz Biotique. Ja zdecydowałam się na:

1.  Żel do twarzy z chlorofilem o antyseptycznym działaniu:



Ma dużą pojemność - 65ml, lekką konsystencję, ale chyba będzie zostawiał delikatny film na twarzy

2. Peelingujące enzymatyczne mydełko pomarańczowe, dodatkowo z malutkimi drobinkami:




3. Oczyszczający peeling do twarzy z neem i brzoskwinią - mój jedyny zakup z HH:


od razu rzucają się w oczy 3 parabeny w składzie, których nie ma w kosmetykach Biotique, ale skusił mnie neem

4. Olejek Bhringraj do włosów:




5. dwa małe kremiki - migdałowy pod oczy i anytrądzikowy:




Kremiki są fajnie zapakowane, każde pudełeczko jest zaplombowane, poj. 16ml. Ten przeciwtrądzikowy pachnie mentolem - śmieszne uczucie, jakby się posmarowało twarz gumą do rzucia :) Właśnie doczytałam na wikipedii, że tzw. wintergreen oil, to inaczej methyl salicylate, czyli właśnie składnik gum :)))

Jak Wam się podobają moje zakupy? Mi podoba się cena - za wszystko zapłaciłam w przliczeniu 55zł!

Dobranoc! U mnie już 0:50, idę spać!

11 komentarzy:

  1. :D Ciekawi mnie ten kremik z chlorofilem. Olej o takiej samej nazwie posiadam ale zupełnie inne firmy. Super zakupy!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja czekam na recenzję tego przepięknego zielonego żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marka Biotique wydaje się ciekawa, a krem z chlorofilem to już w ogóle! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kosmetyki Biotique sa bardzo fajne, testuje właśnie olej oraz zielone mydelko

    OdpowiedzUsuń
  5. Same cuda i to za jak niska cene. Szczerze zazdroszcze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukałam w sieci jakichś informacji o firmie Biotique, ale nie znalazłam za wiele. Za to znazłam te kosmetyki w ofercie kilku sklepów internetowych - jednak cena 1 szt to prawie całe moje zakupy. Już wiem, że krem mentolowy ma dość silne działanie i jest raczej punktowy, udało mu się podrażnić moją twarz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiam się właśnie czy zamawiać ten olejek bo kusi mnie od dawna.. gdybym ja tam była to bym nie wiedziała gdzie się patrzeć i co brać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha - ja tez nie wiem, chcialabym wszystko :)
      Olejek kupuj, fajny jest i nie smierdzi.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger