Rossmann w Budapeszcie

Wczoraj odkryłam, że naprzeciw naszego hotelu jest Rossmann - dzisiaj mieliśmy trochę czasu w ciągu dnia, więc oczywiście musiałam pójść zobaczyć jak wygląda Rossmann w Budapeszcie i co też innego niż w W-wie można w nim znaleźć. Pierwsze wrażenie - wszystkie Rossmanny wyglądają tak samo, drugie wrażenie - bardzo dużo kosmetyków z polskimi napisami, gdyby nie dziwne ceny czułabym się jak w domu :) Mimo wielu polskich firm - nie mieli kosmetyków AA, których szukała moja koleżanka. Generalnie nie było jakichś wielkich różnic, dość rozbudowane stoiska z parafarmaceutykami, ta sama kolorówka (dodatkowo kolorówka NYC, czego w Polsce nie widziałam), te same produkty ECO. Zdziwiłam się, że mają kilka produktów Himalaya Herbs - Facial scrub (chyba ze 2 rodzaje) oraz Facial żel z aloesem, nie widziałam HH u nas w Rossach.

Co sobie kupiłam (wyjść z Rossa bez zakupów - nieee)? Wreszcie upolowałam krem do rąk Isany kakaowy, o którym wiele czytałam, a którego nie mogłam znaleźć w pobliskich Rossmannach w W-wie oraz Żel aloesowy (z tej samej serii był też lotion, w butelce z atomizerem).




Ponieważ widziałam dyskusję nt składu Isany kakaowej do rąk w porównaniu do Isany do ciała - załączam zdjęcie ze składem. Skład żelu aloesowego jest bardzo dobry - sok z aloesu na pierwszym miejscu, nawet przed wodą:

A ponieważ następna wizyta w Budapeszcie pewnie nie prędko się trafi  - trzeba było przywiźć też lokalne pamiątki:


:))))

Pozdrowienia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger