Mgiełka nawilżająca do włosów

Dziś naszło mnie na mgiełkę własnej produkcji. Poprzednie mgiełki już wykończyłam - stosowałam je albo pod olej, albo na mokre włosy, po umyciu. Za każdym razem korzystam z jakiegoś innego przepisu, żeby popróbować czegoś nowego.

Dziś lekko zmodyfikowałam ten przepis Anwen, ja dodałam:
5 kropli gliceryny
5 kropli mocznika
10 kropli aloesu zatężonego
10 kropli kwasu HA
5 kropli oleju arganowego
5 kropli d-panthenolu
3 krople olejku mandarynkowego - dla zapachu.

Niestety przy dolewaniu wody demineralizowanej trochę mi się chlusnęło za bardzo i zamiast dopełnić do 50ml, mam tak na oko jakieś 60ml. Pocieszam się, że dodałam trochę więcej składników, więc większa ilość wody nie powinna za bardzo rozcieńczyć mojej mgiełki.


Mgiełka wygląda tak:


I pięknie pachnie mandarynką :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger