Drożdżowa maska Babuszki Agafii - recenzja

Seria masek wg receptury Babuszki Agafii składa się z:
maski łopianowej - wzmacniającej
maski jajecznej - odżywczej
maski drożdżowej - pobudzenie wzrostu

Ja dla siebie wybrałam tę drożdżową, chciałam sprawdzić czy rzeczywiście coś pomoże na wzrost włosa. Co się okazało?







1. Skład:
typowy dla produktów od Babuszki Agafii, bogaty w naturalne składniki, bez silikonów, PEG, parabenów:


Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost.
Sok brzozowy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
Oman wielki  (Inula Helenium Extract) – działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie
Mącznica lekarska ( Arctostaphylos Uva Ursi Extract) - znakomity naturalny antyseptyk
Ostropest plamisty (Silybum Marianum Extract) - łagodzi stany zapalne i hamuje zmiany skórne.
oraz oleje z zimnego tłoczenia:
Olej z kiełków  pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) - regeneruje wnętrze włosów, odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnie. Chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem UV.
Olej z nasion białej porzeczki (Ribes Aureum Seed Oil) – wykazuje działanie przeciwzapalne, intensywnie odżywia włosy.
Olej z orzeszków cedrowych (Pinus Siberica  Cone Oil) – ogranicza łojotok, zwalcza łupież, stymuluje krążenie podskórne i przeciwdziała wypadaniu włosów
Olej z owoców dzikiej róży ( Rosa canina Fruit Oil) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy



Skład INCI: Aqua with infusions of: Yeast Extract, Betula Alba Juice; enriched by extracts: Inula Helenium Extract, Arctostaphylos Uva Ursi Extract, Silybum Marianum Extract, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, ; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Pinus Siberica  Cone Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Ascorbic Acid, Panthenol, Glucosamine, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid                      (źródło)

2. Opakowanie:
Szeroki, plastikowy słoik 300ml, koloru miodowo-żółtego, w środku przekładka z książeczką:



Taki rodzaj opakowania jest niezbyt wygodny - niby możemy sobie nabrać dowolną ilość maski, ale pod prysznicem bardzo łatwo zalać ją wodą. Wolę jednak opakowania typu butelka lub tuba, z których produkt się wyciska. Plusem jest to, że możemy ją łatwo wybrać do końca.

3. Konsystencja i zapach:
Przepiękny, budyniowo-ciasteczkowy, słodki zapach, który niestety nie utrzymuje się na włosach po spłukaniu. Bardzo delikatna i lekka, ale nie lejąca, konsystencja:



4. Działanie i wydajność:
Maskę na włosy nakłada się łatwo, ale ja potrzebuję jej dość dużo - trudno rozprowadza się po włosach, na kolejne partie muszę dobierać kolejne porcje tego kosmetyku, stąd kiepska wydajność. Nie spływa, dobrze trzyma się na włosach, wg opisu na opakowaniu po 1-2 minutach zmywamy ją ciepłą wodą. Niestety po wysuszeniu włosów nie widzę wielu pozytywnych rezultatów, może oprócz tego, że włosy są bardzo miękkie. Ta maska bardzo puszy moje włosy, robią się lekkie, końcówki odstają każda w inną stronę, fryzura jest naprawdę kiepska. Włosy są sianowate, ale nie przesuszone, miękkie. Przyspieszenia wzrostu - jak na razie nie widać.

Bardzo byłam zawiedziona jej słabym działaniem, znalazłam kilka podobnych opinii u innych dziewczyn - maska powoduje puch na głowie. Żeby ją jednak wykorzystać zaczęłam używać jej jako odżywki przed myciem, w wersji wzbogaconej:
2 łyżki maski
2 łyżki oleju, np. oliwy z oliwek
1 łyżeczka miodu lub soku z aloesu
można też dodać różne biochemiczne półprodukty o działaniu nawilżającym albo np. spirulinę czy glinkę, jak kto woli. W takiej roli maska drożdżowa spisuje się bardzo dobrze, trzymam zazwyczaj turban na głowie ok. 1-2 godziny, potem myję Facelle i nakładam maskę Alterry, granat i aloes. Po takim OMO moje włosy są cudownie zdrowe, nawilżone, gęste, dociążone, ale nie przeciążone.

5. Czy kupię ponownie?
Nie - jako maska do wzbogacania jest po prostu zbyt droga i trudno dostępna. Kosztuje ok. 20zł, można ją kupić w sklepach internetowych oferujących rosyjskie kosmetyki np.
setare.pl
www.bioarp.pl
kalina-sklep.pl
lub stacjonarnie w warszawskiej zielarni Officina Sanitatis. Teraz w planach mam zakup jakiejś prostej maski do wzbogacania i dalsze poszukiwania maski idealnej dla moich włosów.



3 komentarze:

  1. ja ją mam i w sumie mam do niej mieszane uczucia, puszyć mi się po niej włosy nie puszą, miękkie są ale to dla mnie jednak za mało :P jest trochę zbyt rzadka przez co nie raz mi się wylała:P

    OdpowiedzUsuń
  2. mi się akurat nic nie wylało, ale jest to kolejny minus takiego opakowania. Właśnie z powodu braku jakichś widocznych rezultatów po raz drugi jej już nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam nad tą maską, ale puszenie włosów to dla mnie bardzo duży minus, bo moje kosmyki i tak są bardzo niesforne...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger